największa strona z cytatami
Ponad 20,000 cytatów!
Wykorzystaj swoją szansę dziś, bo jutro jest niepewne.
Stań się bogaty. Lub umrzyj próbując sie stać.
Get rich. Or die trying. (ang.)
Czarni ludzie mają swoje potomstwo.
Każdy chce mieć przyjaciela, a nikt nie myśli, co robić, aby nim być.
Jedną z największych pociech tego życia jest przyjaźń, a jedną z największych pociech przyjaźni jest to, że masz kogoś, komu możesz zawierzyć swój sukces. .
Jedną z największych pociech tego życia jest przyjaźń, a jedną z największych pociech przyjaźni jest to, że masz kogoś, komu możesz zawierzyć swój sukces. .
Każdy chce mieć przyjaciela, a nikt nie myśli, co robić, aby nim być.
Tylko rozbitek, który uniknął śmierci na tonącym okręcie, może pojąć psychikę człowieka, który śmieje się wyłącznie dlatego, że może oddychać.
Dwudziestoletni mężczyzna podnieca się w myśli. Czterdziestoletni zaś - na powierzchni skóry. Lecz dla trzydziestoletniego mężczyzny najniebezpieczniejsza jest kobieta widziana jako zarys kształtu.
Zwierzanie się drugiemu człowiekowi jest w gruncie rzeczy jak gra, w której albo wszystko się przegrywa, albo wygrywa. Ten drugi jest zawsze przeciwnikiem i dokładnie tak należy go traktować. Żaden gracz nie kładzie odkrytych kart na stole. Trzyma je w dłoni i wybiera, które wyrzucić pierwsze, a które zatrzymać do końca.
Nie odzywam się. Moja twarz jest ze szkła i chciałabym, żeby ktoś się o nią skaleczył.
Otacza mnie przeszłość, a mój uśmiech wplątuje się w cudze historie. Ja też chcę mieć historie, taką, którą sama mogę kształtować.
A gdybym sama była duchem? (...) Wieczór przemienił się w noc i wieś jest za cicha na takie myśli. Odsuwam je od siebie jak ciemną zasłonę, ale wcale nie robi się przez to jaśniej.
Naga, leżę przed nim wyciągnięta na szezlongu. Światło świec rzuca migoczące cienie na twarz, na oczy, które płoną z pożądania. Leżenie bez ruchu przychodzi mi z łatwością. Obserwuję Roberta, podczas gdy na jego oczach powstaję na nowo, włókno za włóknem, pociągnięcie pędzlem za pociągnięciem.
Myślę, że strach, jaki odczuwa człowiek stojący nad przepaścią, w rzeczywistości jest raczej tęsknotą. Tęsknotą za tym, żeby rzucić się w dół - albo lecieć z rozpostartymi ramionami.
Stara. Wszyscy uważają ją za szaloną, ale ja czuję, że ona wie. Wie o rzeczach, których jeszcze nie ma, ale które kiedyś nastąpią w mojej i w cudzej przyszłości.
Widzę blask w jej oczach, ale widzę też, że on zniknie. Będzie coraz słabszy i słabszy, jak ogień, który najpierw staje się żarem, a później popiołem.
Robert pokazuje mi swoje obrazy, są inne. Są agresywne. Pyta, co na nich widzę, a ja odpowiadam: "Ciebie". Wtedy całuje mnie, gwałtownie, niemal rozpaczliwie, trzyma się mnie, jakby jego życie było bagnem, a ja źdźbłem trawy.
Lubię tę aurę ciemności, która go otacza. Lubię jego twarz, smutne oczy. Jest dziwnie piękny, niczym noc bez gwiazd.
następna strona